Wszystko po staremu

  Ale szybko zleciało... Piąty Rajd Miejski 360 Stopni w Gliwicach za nami, niestety. Wystartowało najwięcej zespołów w dotychczasowej historii - czyli 86, było nadspodziewanie (prawie) bezdeszczowo na etapie rowerowym, ale i tak zasadnicze elementy nie uległy zmianie. Wygrali Iro Waluga i Łukasz Warmuz (Team 360 Stopni), przed Markiem Woźniczką i Stasiem Odróbką (Nonstop Adventure). W związku z tym Marek postulował, by wydrukować już wypisane dyplomy do roku 2023, kiedy to ze Stasiem przejdą do kategorii MV i nie będą skazani na gonienie Irka i Łukasza.

  Problem polega na tym, że w tym samym roku do weteranów "awansują" także Iro i Łuki, więc zabawa będzie trwać w nieskończoność... Trzecie miejsce w M i w generalce dla rodzinno-onsajtowego teamu Krzyśka i Marka Muszyńskich. No,ci to do przeskoczenia do weteranów mają jeszcze dużo więcej czasu.

(Zwycięzcy na mecie. Zdjęcie, zupełnie przypadkiem, aktualne, czyli z tego roku)

 W weteranach zaś na pierwszym miejscu też ekipa spod naszego szyldu, co w sumie mogłoby wywoływać jakieś podejrzenia, ale Piotrek Pilak i Maciek Pońc i w generalce byli wysoko. Zresztą - MV to najbardziej sprawiedliwa kategoria; był zwycięzca ogólny, gliwicki (Juniorzy) oraz międzynarodowy (Salgotaryan).

 Swoją drogą, nasi węgierscy goście pokonywali trasy zupełnie bez stresu, mimo, że komunikacja  z nimi była czasami utrudniona. Ale już za rok wszyscy opanujemy podstawy magyar nyelvű, więc pójdzie jak z płatka.

 Goście zza granicy (Niemcy, Postugalia) startowali także w miksach, gdzie walka o wygraną była zacięta wyjątkowo. Rzutem na taśmę RajdKonwalii.pl wyprzedził prowadzący po odcinku pieszym "Debiut Irka w AR"; niesamowita walka w całej czołówce, bo mod-x.org też miejsce na podium zawdzięcza skutecznej jeździe na rowerach. Oraz na zadaniach, jak poniżej...

(Ania "pijany kowboj" Tkaczuk na zadaniu woltyżerskim)

 W mieszanych parach weterańskich wygrał zaś "Tandem", też dzięki szybszemu od rywali pokonaniu drugiego etapu zawodów. Drugie miejsce dla Węgrów z Salgotaryan, trzecie dla ubiegłorocznych tryumfatorów, czyli fanklubolar. Ci ostatni zaliczyli na kajakach efektowną kabinę, ale dzielnie się zebrali, wyżęli z wody i pojechali dalej. Brawa, bo chłodek się wtedy zrobił i wiało nieprzyjemnie...

  Gratulujemy jednak wszystkim Zawodniczkom i Zawodnikom - pięknej walki, jak również pogodnego nastroju podczas rywalizacji. Dziękujemy za piękny weekend w Gliwicach i mamy nadzieję, że zobaczymy się tam ponownie...

 A w załączniku wyniki wstępne; mogą się nieznacznie zmienić, bowiem rozpatrywana jest jeszcze reklamacja jednego zespołu.

ZałącznikWielkość
Gliwice_wyniki_suma.pdf40.67 KB