Wiosenny zwiad

  Wizyta była krótka, ale ze wszech miar intensywna... No i mamy już wstępny szkic trasy Rajdu Miejskiego w Gliwicach. Pewnie jeszcze coś się pozmienia, coś dojdzie - ale mniej-więcej wiadomo już, w jaki sposób będziemy się znęcać nad uczestnikami zawodów.

  W ogóle, to w Gliwicach jest ciekawie. Niby żadna nowość, ale teraz interesująco było w dwójnasób przynajmniej. Po pierwsze - kwitnie wszystko, co się da; na dalekiej, mazowieckiej północy jesteśmy z wegetacją jakieś dwa-trzy tygodnie w plecy. Po drugie - z uwagi na intensywne prace przy infrastrukturze drogowej, miasto stało się przyjazne rowerzystom. Bo kierowcom, to raczej nie...

  No, ale ponieważ rowerem - a tym bardziej, na piechotę - przemieszczać się można, to z naszego punktu widzenia wszystko gra i koliduje. Postaramy się Was zaskoczyć, pokazując miejsca dotychczas jeszcze nie odwiedzane (znalazły się i takie!) - no i kombinując wymyślne zadania.

  Ciekawe, czy się uda zrealizować pomysł, związany z widocznym na poniższym zdjęciu obiektem...

(tak przy okazji - poznaje ktoś?..)

  Oczywiście, zachęcamy do zgłaszania się. Na razie na liście startowej jest niespełna 30 ekip - ale to się zmienia z dnia na dzień. Przypominamy, że limit to 150 zespołów - a tańsze wpisowe uiszczamy do 15.kwietnia. Czyli niespełna trzy tygodnie jeszcze...

  Aha - wiadomo już, kto wystąpi w charakterze gwiazdy wieczoru po pierwszym dniu zmagań. Ale o tym szerzej następnym razem, kiedy się już dowiem czgoś więcej na temat owej gwiazdy. Pa!

Komentarze